W poniedziałek 1 października wystartuje pierwsza grupa adeptów zgłębiających techniki ćwiczenia z odważnikami kulowymi – kettlebells. Na hali zapaśniczej w Orzegowie treningi odbywać będzie grupa początkująca, która składać się będzie z 10 osób. To właśnie ona pod koniec roku sprawdzi swoje postępy i umiejętności w mini-turnieju, po którym wyłonione zostaną osoby wykazujące się doskonałym opanowaniem techniki pracy w odważnikami. Wyróżnione osoby od stycznia rozpoczną treningi na poziomie zaawansowanym.

 

Zainteresowanie treningiem z odważnikami kulowymi (ros. girya, ang. kettlebells) stale rośnie. Większość polskich siłowni w swoim wyposażeniu posiada różne formy popularnych „kettli”, jednak tylko ich niewielka liczba prowadzi zajęcia oparte głównie o ich wykorzystanie w treningu. A szkoda, bo o zaletach ćwiczeń z odważnikami krążą już legendy, i to nie te oparte na mitach, a na faktach, które potwierdzają liczni trenerzy i fizjoterapeuci.

 

Co daje trening z odważnikami?

 

Trening z odważnikami to nie tylko spalanie tkanki tłuszczowej. Chociaż do tego „kettle” nadają się doskonale, równie dobrze wpływają na stan naszych kości (zwiększając ich gęstość, a przez to zapobiegając osteoporozie), wzmacniają stawy i więzadła, wzmacniają stabilizację centralną (tzw. core) oraz łagodzą skutki kontuzji stawów barkowych. „Popularne ćwiczenia siłowe często wpływają kompresyjnie na nasz kręgosłup. W treningu z odważnikami, siły działające na niego są ścinające. Obciążają go, ale w dobry i bezpieczny sposób” – mówi fizjoterapeuta, Mateusz Kotlorz.

 

 

Dla kogo trening z kettlami?

 

Odważniki świetnie sprawdzają nie tylko w treningu mężczyzn, ale i kobiet. Panom pozwalają wykonywać pełnowartościowe ćwiczenia wzmacniające siłę i wytrzymałość, Paniom zaś – spalać tkankę tłuszczową i zarysowywać mięśnie.

„Kettlebells stanowią również doskonałe uzupełnienie dla treningów sportów walki (m.in. zapasów, grapplingu, brazylijskiego jiu jitstu). O zaletach ich wykorzystania przekonały się takie gwiazdy światowego sportu jak Fedor Emelianenko i Vitor Belfort (legendy mieszanych sztuk walki i zawodnicy UFC) czy Renzo Gracie – założyciel i trener jednego z najlepszych klubów BJJ na świecie” – mówi Kamil Wojciechowski, utytułowany zapaśnik, trener i założyciel Nelson Club.

 

Jak wziąć udział w zajęciach?

 

Najlepiej zgłosić swoją chęć dołączenia do grupy początkującej. Z powodu ograniczonej liczby uczestników warto zarezerwować sobie miejsce wcześniej tak, by 1 października nie rozczarować się niemożliwością dołączenia do grupy. Zgłoszenia można dokonać poprzez Facebooka @nelson.club.2016 lub formularz kontaktowy dostępny na stronie www.nelsonclub.pl.

 

UWAGA!
Jeśli liczba zainteresowanych osób będzie odpowiednio duża, istnieje możliwość utworzenia drugiej, równoległej grupy początkującej!

 

Open Facebook