Jak bardzo brutalny jest sport przekonali się w minioną sobotę futsaliści Gwiazdy Ruda Śląska. Podopieczni duetu trenerskiego Bartek Noga – Łukasz Kujawa po bardzo udanej rundzie wiosennej oraz trzech spotkaniach barażowych o awans do Futsal Ekstraklasy okazali się gorsi od akademików z Gdańska przegrywając 2:7 (1:2).

Po jednobramkowej zaliczce Rudzianie ruszyli na północ Polski pełni nadziei na dobry wynik. Niestety już pierwsza akcja przyniosła gospodarzom prowadzenie. Piłka zagrana lobem trafiła do Wesserlinga, a ten podobnie jak w Halembie uderzeniem z pierwszej piłki pokonał Barteczkę. Chwilę później za sprawą Osińskiego było 2:0 i straty zostały odrobione z nawiązką. Gwiazda nie poddawała się i szczególnie w pierwszej połowie była drużyną, która mogła pokusić się o odrobienie strat. Kontaktową bramkę zdobył Mrowiec, a kolejnych sytuacji Rudzianie niestety nie wykorzystali. Jednak wynik 2:1 dawał gościom nadzieję na upragniony awans. Niestety druga połowa rozpoczęła się dokładnie jak pierwsza. Tym razem Pawicki wykorzystał błąd Brysza i akademicy odskoczyli na dwie bramki. Po kilku minutach zaczął się dramat Rudzian. Najpierw drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę zobaczył Bartek Siadul, a gdy wydawało się, że Gwiazda przetrwa grę w osłabieniu, sędziowie podyktowali rzut karny dla AZS, zamieniony na bramkę przez Krefta. Minutę później było już po meczu. Osiński zdobył swoją drugą bramkę i z przyjezdnych uszło powietrze. Wynik spotkania ustalili jeszcze Domżalski, Pawicki i Dubiel, co utrzymało Gdańsk w Ekstraklasie na kolejny sezon. Szkoda rudzkich futsalistów, bo byli naprawdę blisko awansu. Świetny rok 2018 każe pozytywnie myśleć o kolejnym sezonie. Najważniejsze utrzymać obecną kadrę i ponownie bić się najwyższy szczebel rozgrywkowy. Patrząc z perspektywy czasu, działacze, trenerzy i zawodnicy Gwiazdy mogą chyba żałować, drugiej części pierwszej rundy rozgrywek, kiedy zespół dopadła zadyszka i pogubiono kilka punktów (porażka z Pyskowicami, w Tychach czy u siebie z Jelczem). Również inauguracyjne spotkanie rundy rewanżowej na własnym parkiecie z AZS Lublin pozwala odczuwać spory niedosyt, bo tego właśnie zwycięstwa zabrakło do bezpośredniego awansu. Trzeba cały sezon przeanalizować i odzyskać Futsal Ekstraklasę dla Rudy Śląskiej. Oczywiście potrzebna jest bardziej zdecydowana pomoc finansowa Urzędu Miasta. Obecnie wszystkie spotkania najlepszej 12 w Polsce są emitowane przez kanały internetowe, a wybrane przez telewizję SportKlub. Tak więc udział w rozgrywkach Futsal Ekstraklasy jest swojego rodzaju promocją miasta. Trzymamy kciuki za Gwiazdę i liczymy na udany start w kolejnym sezonie

BD

Open Facebook