Slavia Ruda Śląska odniosła pewne zwycięstwo w wyjazdowym pojedynku w Zbrosławicach. Wygrana cieszy, tym bardziej, że rywale aspirują do awansu na czwartoligowe boiska, a dodatkowo Rudzianie zagrali bez kontuzjowanych Wujca (na zdjęciu w środku) i Meta oraz Drapały, który ze względów zawodowych nie mógł wybiec na boisko.

Nie przejmując się skalą trudności tego pojedynku, goście od początku pokazali, kto będzie rządził na murawie. Szybkie dwie bramki zdobyte przez Szpotona i Rejmanowskiego (na zdjęciu z lewej), ustawiły przebieg spotkania. Gospodarze starali się grać bardzo twardo często na pograniczu gry brutalnej, jednak Rudzianie nie ulegli tej presji i jeszcze przed przerwą powinni prowadzić 3:0, lecz Kamil Moritz (na zdjęciu z prawej) nie wykorzystał świetnej sytuacji.

Druga połowa rozpoczęła się nie najlepiej dla Slavii. Piłkarze Dramy po uderzeniu z rzutu wolnego uzyskali kontaktową bramkę, co mogło zapowiadać duże emocje. Nic z tego.W odpowiedzi Moritz zrehabilitował się za pudło z pierwszej połowy i pokonał miejscowego bramkarza. Po tej bramce Slavia całkowicie przejęła kontrole nad przebiegiem gry i mogła pokusić się o kolejne gole. Niestety uderzenie Maciaszczyka wylądowało na poprzeczce. W 80 minucie ponownie Kamil Moritz wpisał się na listę strzelców i można było dopisywać trzy punkty do dorobku rudzkiego zespołu. Gospodarze co prawda odpowiedzieli szybko drugim trafieniem, ale na więcej piłkarze Jarosława Zajdla nie pozwolili.

Jak powiedział II trener Slavii Jacek Dudka „zawodnicy zrealizowali założenia taktyczne w 100% i każdy z nich pozostawił sporo zdrowia na boisku. Cieszy, że zmiennicy nie zawiedli i dali czytelny sygnał, że mocno pukają do wyjściowej 11”

Drama Zbrosławice – Slavia Ruda Śląska 2:4 (0:2)

Bramki: Moritz -2, Szpoton, M. Rejmanowski

Slavia: Strąk – Rejmanowski T, Szpoton, Zmitrowicz, Korzeniowski, Maciaszczyk, Skorupa, Ostrowski, Rejmanowski M, Moritz, Strzempek

Na zmiany weszli Lach, Jamrozy

Trener Jarosław Zajdel

BD

Open Facebook