Ogromne emocję towarzyszyły pierwszemu pojedynkowi barażowemu o Futsal Ekstraklasę. Gwiazda Ruda Śląska podejmowała AZS UG Gdańsk i ostatecznie zwyciężyła 3:2 remisując do przerwy 0:0. Początek spotkania to wzajemne badanie sił, żadna z ekip nie narzucała swojego stylu gry. Taki obraz oglądaliśmy przez pierwsze 20 minut. Oba zespoły stworzyły sobie sytuację bramkowe, jednak bramkarze radzili sobie z próbami przeciwników. Najbliżsi wpisania się na listę strzelców byli Brysz i Poźniak. Po przerwie kibice od razu doczekali się gola. Dawid Barteczka dalekim wyrzutem uruchomił Siadula, a ten pokonał Burgliga. Po tej bramce, mecz nabrał rumieńców. Gdańszczanie chcieli jak najszybciej odrobić straty, natomiast Gwiazda groźnie kontrowała. Swoich świetnych okazji nie wykorzystali Siadul i Dubiel. W 29 minucie niewykorzystane szansę gospodarzy się zemściły. Po rzucie rożnym Wesserling, mocnym uderzeniem z dystansu nie dał szans Barteczce i mieliśmy remis. Minutę później Rudzianie po profesorsku rozmontowali obronę akademików i za sprawą Dubiela ponownie wyszli na prowadzenie. 4 minuty przed zakończeniem meczu, kolejny błąd popełnili futsaliści AZS i Dubiel z bliska wpakował piłę do bramki. Euforia zapanowała na licznie wypełnionych trybunach hali w Halembie, a goście wydawali się być zaszokowani takim obrotem sprawy. Na nieszczęście dla Gwiazdy sędziowie w końcówce meczu odgwizdali kilka przewinień gospodarzom, co poskutkowało przedłużonym rzutem karnym dla gości na kilkanaście sekund przed końcem pojedynku. Kreft ustawił piłkę na 8 metrze od bramki Barteczki (bo tam faulowany był Poźniak) i technicznym strzałem przy słupku ustalił wynik spotkania na 3:2.Czy ta zaliczka wystarczy, aby awansować do Ekstraklasy? Przekonamy się już w sobotę. Rewanż rozegrany zostanie o godzinie 16.00.

Open Facebook